#WARSZAWA #TOŻSAMOŚĆ #PRZESTRZEŃ #SAMOTNOŚĆ #ILUZJA #UMOWNOŚĆ  #SZCZĘŚLIWOŚĆ #POZORNOŚĆ #BEZOSOBOWOŚĆ #KARŁOWATOŚĆ #ANONIMOWOŚĆ #FATUM #DEKORACJA #ARCHITEKTURA #SCENA #WIDZ #UCZESTNIK #DOKUMENT
Punktem wyjścia do stworzenia cyklu była moja słabość do przedwojennej fotografii dokumentalnej. Ta ukazująca Warszawę ma tę przewagę, że podobnie jak Atlantyda została podczas wojny zatopiona i zmitologizowana.
W tym kontekście wyszedłem na ulicę z aparatem fotograficznym. Chciałem uchwycić dokumentalny zapis miejsca i czasu, w którym żyję. Szukałem codziennych migawek, które w pierwszym momencie wydają się banalne, jednak w historycznym kontekście nabierają większego znaczenia.
Z początku chciałem by obrazy były czarnobiałe, jednak szybko okazało się, że to ślepa uliczka. Postanowiłem więc fotografować te codzienne sceny w kolorze i bez żadnej z góry założonej intencji. Po roku gdy przyjrzałem się tym fotografiom, położyłem je obok siebie, okazało się że to zupełnie inny obraz miasta niż ten w moich wyobrażeniach. Zacząłem zadawać sobie pytania co tam widać, co determinowało mną, by uchwycić akurat te, a nie inne momenty. W mojej głowie pojawiły się od razu nacechowane emocjonalnie hasła, które oprawiłem używanym w Internecie hasztagiem. Postanowiłem, że te hasła zastąpią opis do wystawy. Chcę, aby same w sobie nadały kierunek interpretacji obrazów przez widza i wytworzyły niezależne konotacje, wynikające z osobistych doświadczeń tych, którzy będą oglądali moje zdjęcia.
Jestem świadomy, że w pewnym sensie narzucam swoją mapę skojarzeń, lecz jednocześnie ciekawi mnie bezpośrednia konfrontacja z publicznością.

© Marcin Dławichowski

zobacz także

Back to Top